wtorek, 7 czerwca 2016

Wierzchucino - cmentarz ewangelicki.

Wierzchuciński cmentarz ewangelicki położony jest poza miejscowością, nie znajduje nawet blisko kościoła ewangelickiego, który, opuszczony, zaniedbany i w zasadzie zapomniany, kryje się w kępie drzew, po prawej stronie na wjeździe do wsi z kierunku od Słuchowa. Sam cmentarz daje się zobaczyć od strony drogi 213. Czas jego założenia określany jest na połowę XIX wieku, niestety nie zachowała się dokładniejsza data - i nic dziwnego, biorąc pod uwagę historię tych ziem, dość powiedzieć, że teren ten stanowił niemieckie pogranicze w latach 1920-1939. Najstarszy zachowany pomnik pochodzi z 1908 roku. Rok 1927 przyniósł powiększenie terenu o obszar zajmowany przez pomnik upamiętniający poległych w I wojnie światowej - wtedy po prosu w Wielkiej Wojnie. Do powstania pomnika przyczyniło się Wierschutziner Krieger Verein - Wierzchuciński Związek Wojaków - i poświęcony został 24 lipca 1927 roku przez księdza z Żarnowca Kurta Reicha. Ten sam, który został zastrzelony przez żołnierzy radzieckich w krużgankach przyklasztornych w Żarnowcu za odmowę wydania kluczy do kościelnego skarbca [SIC!]. Jeszcze jedna rzecz zasługuje na uwagę : święcenia dokonał ksiądz ze strony polskiej.


Pomnik wykonany został z granitowych kostek z wyraźnie zaznaczonym spoinowaniem i kształtem przedstawia ostrosłup ze ściętym wierzchołkiem. Zwieńczony został hełmem żołnierskim i czterema kamiennymi kulami. Zachowały do dzisiaj się również słupki z ogrodzenia, które pierwotnie spięte były żelaznym łańcuchem. Na dzień dzisiejszy, oprócz postrzelanej płyty epitafijnej z nazwiskami mieszkańców Wierzchucina poległych w Wielkiej Wojnie, przytwierdzona jest płyta upamiętniająca ofiary II wojny.





Osoby upamiętnione na płycie z okresu po I wojnie:

Ewald Gumz
Hermann Garbe
Herman Lechlin
Walter Sellke
Reinhold Rohnke
Albert Grzenkwski
Johann Budnik
Clemens Budnik
Leo Behnke
Friednch Muller
Gustav Zimmermann
Gustav Zink
Paul Zielke
Maximilian Elwart
Julius ?
Viktor Goyke
Jacob Goyke
Jacob Goyke II
Josef Goyke
Josef Fnebose
Josef Styn
Josef Baumgart
Johann Radzielewski
Johann Goyke
Johann Goyke II
Johann Krampikowski
Johann Labudda
August Laddach
August Ceynowa
August Pillath
August Okoń (Okoń) ur.24.10.1867
August Reschke
August Drzezdzon
August Styn
August Goyke
Franz Goyke
Franz Selonke
Theodor Grzelikowski
Alexander Styn
Karl Behnke
Xawer Hoffmann
Felix Laddach

W wyniku obrażeń wojennych zmarli:

Michael Kohnke
August Lieske
August Radtke



Wracając na właściwy cmentarz - teren był ogrodzony raczej lekkim rodzajem ogrodzenia, które określa się na drewniane lub wykonane z siatki metalowej. Z pierwotnego ogrodzenia zachowały się do dzisiaj dwa słupy bramne z czerwonej cegły. Po dojściu do władzy "jedynie dobrej i słusznej zmiany" (podobieństwo w nazewnictwie zamierzone ;)) cmentarz ulegał dewastacji i niszczeniu. 
W latach 2002 - 2004 rozebrano zdewastowaną kaplicę cmentarną a materiał z rozbiórki w postaci cegieł ułożono w mało gustowny stos z krzyżem na przedzie.


Sam cmentarz jest zdecydowanie zaniedbany i zapuszczony. Brak tablic z inskrypcjami i "tradycyjnie" brak żeliwnych krzyży. Zwraca uwagę okazały nagrobek w formie kamiennego obelisku z wyrytymi nazwiskami:
Herman Gumz 4.8.1855 - 21.6.1928
Auguste Gumz geb. Greinke 7.11.1857 - 28.11.1928
Erika Petersen 12.1.1918 - 25.1.1977
W/g cmentarze.lebork.pl Wilhelm Hermann Gumz na początku XX wieku był dzierżawcą domeny państwowej, lubianym przez kaszubskich pracowników, Auguste była żoną Wilhelma Hermana, Heinrich bł synem, który objął dzierżawę po śmierci ojca, zaś Erika Petersen była wnuczką Wilhelma i Augusty, która zażyczyła sobie spocząć w ziemi razem z dziadkami.


Drugim elementem zwracającym na siebie uwagę jest granitowy nageobek z przytwierdzoną tablicą informującą o miejscu spoczynku nauczyciela i kierownika szkoły w Wierzchucinie w latach 1871-1913 - Carla Gustawa Wolsky'ego 26.12.1849 - 21.9.1940.


W sumie, po zachowanych napisach można zidentyfikować miejsca ostaniego spoczynku następujących osób:
Gustaw Heyn
Justine Hein
Artur Hein
Herbert Ziemann 15.07.1928 - 12.03.1929
Arthur und Walter Tobian 7.07.1908 - 8.07.1908 i 31.05.1909 - 16.06. 1910
Emil Mielke 21.12.191? - 22.01.1931
Ewa Jarocka 09.07.1963 - 01.02.1964
Edvard Punschke 02.04.1845 - 19.06.1925 razem z żoną Sylvią geb. Sontag 02.12.1863 - 21.09.1937
Zygfryd Cholka 18.06.1960 - 13.09.2005
Herta Mielke 21.01.1986 - 11.04.1994
Frytz Mielke 09.01.1907 - 14.09.1996
Margot Cholka 16.08.1933 - 24.11.2011
Zygmunt Cholka 05.07.1935 - 13.03.1971
Emma Ziemann 13.12.1890 - 13.03.1971
Otto Zieman 19.12.1874 - 12.05.1953












sobota, 4 czerwca 2016

Łódź.

Łódź porzucona w okolicach Redy. Ciekawe jaką skrywa historię, a raczej historie.











sobota, 14 maja 2016

Oś współzależności - Kosakowo - Pierwoszyno - Mosty.

KOSAKOWO.

"Ziemia pobrana z miejscowości oporu, kaźni i bohaterskich walk żołnierzy Armii Radzieckiej i Wojska Polskiego Helu, Jastarni, Władysławowa, Chłapowa, Pucka, Mrzezina oraz z dna Morza Bałtyckiego, zebrana przez Organizacje młodzieżowe powiatu puckiego. Wieczna Chwała Tym co zginęli za wolność Waszą i Naszą. Kosakowo, wrzesień 195..? r."

Powyższy tekst przeczytać można na płycie ustawionej na pomniku upamiętniającym żołnierzy poległych w latach 1939 - 1945. Domyślać się można, że stanowiła część jakiegoś wcześniejszego pomnika, ponieważ teraz stoi po prostu oparta o poniżej "właściwej" tablicy przymocowanej już na stałe do bryły monumentu. Oczywiście jest pozostałością po głębokim okresie komunizmu a być może i stalinizmu - pomnik jako taki odsłonięty został 30 kwietnia 1950 roku (a więc na 3 lata przed śmiercią Stalina), zaś tablicę ufundowano prawdopodobnie w 1954 roku.)





Charakter wybitnie komunistyczny oddaje kolejność wymienienia wojsk i nazewnictwo - przed Wojskiem Polskim umieszczona zostaje Armia Radziecka, której nazwa na drugiej, wyżej umieszczonej tablicy z 1964 roku, została już zmieniona na Armię Czerwoną. Pomiędzy tablicami znajdują się, moim zdaniem, najciekawsze elementy pomnika. Urny z próbkami ziemi. Ile zachodu i jakich nakładów pracy wymagało ich zebranie, to wiedzą już tylko sami wykonawcy tego projektu. Dzięki temu pomnik ten nabiera głębszego sensu. Wymagał bowiem jakiejś interakcji, współdziałania wielu osób, które w zasadzie chciały coś wyrazić, a nie tylko przymocować tablicę. i właśnie dlatego, pomnik ten zasługuje na uwagę.





Tuż obok, na tym samym skwerku stoi drugi, ciekawy pomnik, a raczej menhir bowiem tablica upamiętniająca zasłużonego działacza, pisarza i kowala [SIC!] kaszubskiego, Józefa Klebby, przymocowana jest do na wpół obrobionego głazu. 




Józef Klebba był jednym z wielu działaczy społecznych w czasach, kiedy jeszcze Polski nie było na mapie - a przede wszystkim był Kaszubem mocno związanym z ziemią, z której pochodził. Oprócz swojej działalności, powiedzmy politycznej, oraz kowalstwa, Klebba pisał w języku kaszubskim. W wierszu Jak w Pierwòszënie kòscół bùdowelë” opisał w sposób żartobliwy i trochę przewrotny historię zamiaru budowy kościoła w Pierwoszynie. Według tej historio, na skutek zawiści i niesnasek, to w Kosakowie wcześniej powstała świątynia katolicka. W rzeczywistości było odwrotnie. W Pierwoszynie, w roku 1916,  w Domu Ludowym dla niepoznaki, urządzono kościół i tam odbywały się nabożeństwa w tajemnicy przed rządem pruskim. Cała sprawa zaaranżowana została przez mieszkańców Pierwoszyna na czele z Józefem Klebbą na czele. Inne wiersze kowala ([sic] kowal - poeta, po prostu piękne) to:  Dwa Òë” i Tonący òkrãt”. 

W gawędzie Dwa Òë” twórca przedstawił przygody szlachcica kaszubskiego, który zapragnął mieć w swoim dworze białego orła, podobnego do tego, który wisiał na ścianie u polskiego wójta. Ponieważ w Polsce takiego nie znalazł, pojechał do Westfalii, gdzie udało mu się kupić żywego ptaka. Po powrocie stwierdził, że został przez Szwabów oszukany, bo orzeł nie był biały, tylko czarny. Nie udało się go wybielić, ani zagłodzić i trzeba było spalić dwór, a wraz z nim wstrętne ptaszysko. Dopiero w taki sposób zniszczono symbol odwiecznie wrogich Niemców. 

Tonący òkrãt jest legendą z zaskakującą puentą, opowiadającą o heroicznej postawie kaszubskiego rybaka Jana, niebojącego się ani śmierci, ani morskiego żywiołu. Podobne mity często pojawiały się w literaturze polskiej na początku lat 20., gdy społeczeństwo przeżywało euforię z odzyskania dostępu do Bałtyku i odkrywało uroki nadmorskiej krainy oraz surowe życie Kaszubów z rybackich miejscowości. 

Kowal Józef Klebba również należał do bohaterów kaszubskiego trwania nad Bałtykiem. W okresie zaboru pruskiego brał udział w strajku szkolnym, założył Polski Związek Śpiewaczy i Związek Ludowy, pomagał Aleksandrowi Majkowskiemu w zakładaniu (1913) Muzeum Kaszubsko-Pomorskiego w Sopocie. Za propolską działalność społeczną był szykanowany przez władze pruskie, np. niemieckim chłopom zakazywano korzystania z jego usług kowalskich, obciążono go nadmiernymi podatkami. Trudności finansowe udało mu się pokonać dzięki pomocy Banku Kaszubskiego w Wejherowie. Po odzyskaniu przez Pomorze niepodległości gen. Józef Haller odznaczył kowala Złotym Krzyżem Zasługi i nazwał nauczycielem ludu kaszubskiego. 

więcej o historii i sztuce Kaszub - http://www.rastko.net/rastko-ka/content/view/217/1/

Józef Klebba

Jak w Pierwòszënie kòscół bùdowelë
(wëjimk) 

Ni ma na całim swiece tak nieszczeslëwëch lëdzy
Jak jô biédny niebòrôk, co sã wszëtczich wstëdzy. 
Jô ùrodzony żebrôk, co chòdzã pò tułaczce
I żëwiã sã ë przëòdzëwóm w ti biédny żebraczce. 
Chòdzã ju dôwno pò swiece jak pò swòji zemi, 
Chòc widzã ë czëjã, zdaje mie sã żem niemy, 
ëch mie prôwdaż òpùszczô, ale ju tak słëchóm wiele, 
Jãzëk sã ju zbrëkòwôł, a jesz gôdôm dosc smiele. 
Noszã mój całi fòlwark w torbie na mëch plecach, 
Nôwicy móm ùcechë przë tëch miłëch dzecach, 
Bò jô jem mùzykańtã, a grajã na skrzëpkach
Żałosnie ë ùcesznie, móm wszëtczé nótë w szczëpkach. 
Jak babë sã szkalëją abò za łbë wleką, 
Jô grajã tak żałosnie, jaż òne ùceką. 
Czej chłopi w karczmie sedzą a są nawalony, 
Jô grajã tak wiesoło a wnet są wëtrzezwiony. 
Tej òni na żokach w kòło mie tańcë
A przë tim tak wëkrzikùją, jaż wszëtczé białczi czë
A wnet biegają do karczmë patrzec na te cuda
I tak pò pôrã czeliszkach nastãpùje zgòda. 
Dzece mie w żôdny wiosce téż nie òpùszczają
A czãsto jaż do drëdżi wsë òdprowadzają. 
Proszą żebëm jim zagrôł jesz rôz ò bùloszkù, 
Chtërën sã chcôł żenic ë mił wińc na roszkù. 
Lubią mie wszëtcë lëdze, biédny ë bògati, 
Jidã wiãc sobie smiało òd chatë do chatë, 
A czej pò żniwach w dwòrach òżniwinë sprôwiają, 
To mie pòkòlejno z mùzyką zaprôszają. 
A jô biegóm téż chãtnie z jednégò mòla w drëdżi. 
I ù lëdzy na mie czekô w szpichrzù pò same brzedżi, 
Skrzënia ju je gòtowô, na ni stółk wstôwiają
A tej czim rëchli mie wlezc do górë pòmôgają. 
Przënoszą nôprzód sznapsë na pierwszé pòsélenié
Żebë jem skrësził serce do tuńca zacznienié. 
Jô nôprzód grajã drobnégò, co ù nas pòlką zowią, 
A dzëwczi ë parobcë w pòrã sã spòsobią. 
Jidze to wszëtkò dobrze do sami północy, 
Ale ju kòle pòrenkù, jaż sã w głowach krący. 
Młodi téż ùstãpùją w ti skòczny robòce, 
Tej pò nôwikszi czãscë purtka sã zakrący. 
Zacznã sã wnet pòpëchac ë pò nogach deptac
A pòtemù piscamë za żebramë szëkac. 
Ale wnet téż zaczinô sã hałas w szeregù, 
Bò tobaczé rodżi są w nôlepszim biegù. 
Jeden smùcze drëégò, jaż krew wëpriskùje, 
Jiny ju sã ze swim rogã do bicô gòtuje. 
Dzéwczi pò wikszi czãscë tańcarzom pòmògają, 
Bronią swëch kawalérów, jinëch pòpëchają. 
Skrzënia pòde mną skôcze, a jô rżnã òd ùcha
A dodawóm òdwôdżi do robrégò ducha, 
Co bë téż wnet ti bitwë zaprzestalë
A lepi sobie jak dotąd skùtecznie tuńcowalë. 
Niedługò téż ta gòrącô krew jich òmijô
A jak pò ùlewie nôlepszô pògòda sprzijô, 
Dzurë w głowie, na twarzë, papiorã zalepiają, 
Jakbë nic nie zaszło, tańcowac zaczinają. 
Ale ju słuńce wschòdzy, zakùńczëc trzeba
A za te dobrodzejstwa dzãkòwac stwórcë Nieba. 
Wnet téż mòje skrzëpczi żałosnie spiewają
I stwórcã Nôwëższégò piãknie wëchwôlają. 
Bierzã talara w czeszeń, jak tu ù nas w mòdze, 
I zmikóm czim rëchli, żebëm nie béł w drodze, 
A móm pieniãdze w tasz, wstąpiã jak tu w mòdze
Do karczmë pierwòszińsczi co stoji przë drodze. 
Ale jaczé tu bëło mòje zadzëwienié, 
Że tak renym czasë tu taczé zgromadzenié. 
Jedny sedzą przë stole, drëdzi òbòk stoją, 
A jedny jak drëdżi sã ùwôżnie narôdzają. 
Nie chcôł jem jim przeszkadzac, wcësnã sã do kąta, 
A w tim ùderzëła na zérgrze dzewiąta. 
ëchôł jem na nich dobrze, nie gôdôm ani słowa, 
Bò béł jem czekawi ò czim tu takô mòwa. 
Nôpierwszi béł gòspòdôrz, Grëbim Janã zwóny, 
Ten dobrze rëszôł piórã, béł téż sznowóny, 
Béł Albert z czôrną brodą troszeczkã kùlawi, 
Béł téż stôri Zibzig skòri do ti sprawë. 
Czëjã, że na narada ò kòscół bùdowanié
A na ten zacny cel ò kòlektowanié. 
Ażebë takô robòta jim sã ùdôwała, 
Òôszała, żebë ludnosc czãsto przebëwała. 
Do nich na naradã, w karczmie na zebranié
A do ti fuńdacëji do dëtków skłôdanié. 
Ale ju òd dôwna pierwòszanóm nie dowierzalë, 
Bò ju niejednégò człowieka cãżkò òszukalë. 
Przëszło jim téż na mësl, że ti ksãżi rolë
Przë kòscele w Òksëwiu bëło jaż do wòlë, 
Łatwò sprawa za tim sã jima przedstôwiô, 
Bò ten ksądz w Òksëwiu mòc zbòżô òdstôwiô. 
A ksądz mô familijã môłą a wzątkù do wòlë
Òn téż sã z pòłową rolë zadowòlë. 
Pierwòszanie pòłowã gruńtów chcą rozparcelowac
A za to sobie nowi kòscół pòbùdowac. 
Nie pòtrzeba rëchùnków ani żzpdny skłôdczi, 
Bò pieniãdzy starczi na wszëtczé przëpôdczi, 
Kòscół stanie wspaniałi we wsë Pierwòszënie
A jich za to zasłużonô pòchwała nie minie. 


Parafię Podwyższenia Krzyża Świętego w Kosakowie erygowano 14 września 1915 roku (oznaczało to powołanie do istnienia a nie powstanie kościoła, tak więc Pierwoszyno, które rok później urządziło kościół w Domu Ludowym nadal trzymało palmę pierwszeństwa co do posiadania kościoła). Dla mieszkańców Kosakowa i parafii od pewnego czasu istniała już kaplica przy letniej rezydencji opatów oliwskich (od czasów sekularyzacji zakonu, dokonanej edyktem z 30 października 1810 roku przez rząd pruski), w której odprawiano nabożeństwa dla okolicznych mieszkańców. 
Teren, na którym wybudowano kościół i plebanię oraz założono cmentarz, podarowany został przez gospodarzy Głowienkę, Mrocha i Śliwińskiego. Siłą rzeczy jako pierwszy zaczął funkcjonować cmentarz - pierwszy pochówek w 1915 roku. Jako drugie powstały zabudowania gospodarcze i plebania [SIC!]. Kościół rozpoczęto budować w 1925 [SIC!] roku a więc 10 lat po powołaniu parafii. Okres do końca I wojny światowej można jeszcze zrozumieć, podobnie jak czas krzepnięcia IIRP do 1920 roku. Budowę zakończono w 1937 roku i wtedy świątynia została konsekrowana przez biskupa Okoniewskiego. Kolatorem był biskup chełmiński który polecił sprzedać ziemię kościelną w Oksywiu. Uzyskane ze sprzedaży pieniądze podzielił między kościoły w Gdyni, w Kosakowie i Oksywiu.
Kościół w Kosakowie był budowlą okazałą i w dzisiejszych czasach również robiłby wrażenie. Zbudowany został w stylu neobarokowym. Długość 48 metrów, szerokość 26. Wieża kościelna miała wysokość 65 metrów. (dla porównania, popularne w Gdyni wieżowce mieszkalne mają ok. 33 m ).
Początek II wojny światowej w 1939 roku przyniósł nieznaczne uszkodzenia świątyni, przez pociski artyleryjskie - nie należy bowiem zapominać o zaciętości walk o Kępę Oksywską we wrześniu 1939 roku. Proboszcz Alojzy Kaszubowski został przez Niemców aresztowany w paździer­niku 1939 roku i zamordowany na początku listopada w Piaśnicy. Symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Kosakowie. Na początku 1941 roku kościół został wysadzony w powietrze i rozebrany do fundamentów. Miejscowi Niemcy cegłę z rozbiórki wykorzystali do budowy obiektów gospodarczych. Gruz przeznaczono na utwardzenie polnej drogi z Kosakowa do Dębogórza. W czasie okupacji niemieckiej parafia nie istniała. Niemcy w pomieszczeniach plebani urządzili biura Urzędu Gminy. Miejscowa ludność korzystała z okolicznych kościołów: w Oksywiu, Obłużu, Chyloni, Grabówka, Rumii i Mrzezina. Zaraz po okupacji nabożeństwa odprawiano w plebani.





W latach 1945 1946 zbudowano drewniany kościółek wykorzystując barak z poniemieckiego lotniska. Barak w 1961 roku wewnątrz został obmurowany gazobetonem. Trzy ołtarze w tym baraku kościółku są fragmentami pięciu ołtarzy wykonanymi w drewnie przed wojną przez prof. Cichosza z Pelplina. Ołtarze za ówczesne 5 tys. zł ufundowała Anna Śliwińska. Ołtarze w okresie okupacji były ukryte przez bohaterskich parafian. Na uwagę zasługuje krzyż z ukrzyżowanym Chrystusem w ołtarzu głównym. Zazwyczaj stopy Chrystusa są nałożone prawa na lewą i obie przybite jednym gwoździem. Na krzyżu w Kosakowie każda ze stóp przybita jest osobno. Jest to tradycja brygidiańska. Święta Brygida miała wizję w której widziała Chrystusa na krzyżu ze stopami przybitymi oddzielnie. Przedwojenne są też dwa niewielkie dzwony. Oba pochodzą z kaplicy z Pierwoszyna.






Również na uwagę zasługuje niezwykła droga krzyżowa. Pomysłodawcą tej drogi krzyżowej był ówczesny proboszcz ks. Franciszek Kaszubowski. Jako oficer AK został przez Niemców aresztowany i osadzony w obozie koncentracyjnym w Sztuthofie. Przeżył słynny marsz śmierci. W obozie poznał artystę plastyka Józefa Łapińskiego Polaka z Łotwy który również był w AK. Po wojnie spotkali się na plebani w Kosakowie i tutaj powstała myśl namalowania w tej formie drogi krzyżowej. Powstała w latach 1965 1966. Przedstawia mękę Chrystusa na tle krajobrazów obozowych, szubienic, fragmentów marszu śmierci i więźniów. W tle stacji VII widnieje podobizna ks. Kaszubowskiego.





Od roku 1945 starano się o zezwolenie na budowę nowego kościoła. Udaje się to dopiero w 1981 roku proboszczowi ks. Zygmuntowi Karczewskiemu. Jednak władze wojskowe nie zezwalają na budowę kościoła na starych fundamentach motywując tą decyzje lotniskiem w Babich Dołach. Na wniosek ks. biskupa Zygfryda Kowalskiego postanowiono nowy kościół wybudować w Pierwoszynie. W tym celu zakupiono jedno hektarową działkę z Państwowego Funduszu Ziemi. Prace przy wykopach pod fundamenty rozpoczęto w 1983 roku. Dnia 14 września 1994 roku ks. arcybiskup Tadeusz Gocłowski dokonał konsekracji nowego kościoła nadając wezwanie Podwyższenia Krzyża Świętego.
Dekretem  śp. ks. arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego (niedawni zmarłego, 3 maja 2016) z dnia 15 sierpnia 1999 roku dotychczasowa parafię w Kosakowie podzielono na parafię pw. św. Antoniego Padewskiego z siedzibą w Kosakowie z ks. proboszczem Janem Grzelakiem na czele. Parafia swym zasięgiem obejmuje następujące wsie: Dębogórze i Kosakowo, oraz parafię pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Pierwoszynie.






Obok dzisiejszego kościółka w Kosakowie, powstaje dzisiaj nowa świątynia.

W Kosakowie znajduje się również Kwatera Żołnierzy Wojska Polskiego poległych  w 1939 roku.







Napis na tablicy głównej:
"Chwała
Bohaterom
poległym w rejonie
Kosakowa w walkach
z hitlerowskim
najeźdźcą
o polskie wybrzeże
we wrześniu 1939r."

Informacje o pochowanych       

Informacje o pochowanych
ImięNazwiskoOpis
WitoldAntkowiak
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
WładysławBańkiewicz
Strzelec 1. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
KazimierzBarski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JózefBieniasz
Porucznik Rezerwy 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
AdolfBlkaz
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FranciszekBorkowski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JanChmieliński
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
StanisławCieplak
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
WitoldCieślicki
Starszy Marynarz. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JózefCzarnecki
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
ZbigniewDamski Niewiadomski
Sierżant Podchorąży 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Darschnik
GerwazyDerka
Strzelec Batalionu Obronu Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
IgnacyDobrociński
Podporucznik 1. Kompanii Ochotniczej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Stanisław MarianDolny
Ochotnik Batalionu Ochotniczego. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
PawełDyszew
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JanElwart
Strzelec 2. Moskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
J.Gabryluk
Starszy Sierżant 1. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
KazimierzGoczał
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
ZygmuntGulczyński
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
AntoniHebel
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JózefJagodziński
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
HenrykKarkowski
Podchorąży. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
BrunoKlawikowski
Strzelec Batalionu Obronu Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Tadeusz LucjanKondracki
Podporucznik 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
R.Kondziela
Starszy Marynarz. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JanKreft
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FranciszekKruszewski
Podporucznik 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FeliksKrzyżanowski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
KarolKucharski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Karol BogusławKukacz
Podporucznik Rezerwy Batalionu Obronu Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
AlojzyLenz
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JanLitwic
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Józef KlemensLubiewski
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JózefLubomski
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Łuczek
Kapral 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
StanisławMaciejewski
Ochotnik 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
AdamMalek
Marynarz 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
TomaszMalenciuk
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
KazimierzMarski
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JózefMateja
Strzelec 2 Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JózefMikołajczyk
Porucznik 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
W.Miotk
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
AugustynMiotke
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Muriat
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
PawełNikrant
Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Tadeusznn
JanNowak
Strzelec 2. Morskiego Pulku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Olszewski
Plutonowy 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
StefanPawlak
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
WiesławPoznański
Plutonowy 1. Kompanii Batalionu Ochotniczego. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JanPurnat
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
AdamPyrowicz
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
TeofilRakowski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Stefan BronisławReinhardt
Kapral Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FranciszekRysciuk
Kapral 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
MichałSakowicz
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
KazimierzSchultz
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JurandSkrzydlewski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
AlojzySmykowski
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FranciszekStach
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
StefanStarostecki
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
WilhelmStarzy
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JanStefanowski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FranciszekStenzel
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
WacławSztandur
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
F.Szulc
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
StefanSzulc
Ochotnik Btalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
MichałWejherd
Marynarz. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
RudolfWielewicki
Ochotnik. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FranciszekWiśniewski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Henryk JerzyWiśniewski
Plutonowy Podchorąży 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JanWiśniewski
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
KarolWiśniewski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
TeodorWoźniak
Marynarz. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FranciszekWróbel
Strzelec 2. Morskiego Pułku Strzelców. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
FranciszekZaremba
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
Franciszek PawełZatorski
Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
TadeuszZiętek
Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
JózefŻurawski
Strzelec Batalionu Obrony Narodowej. Poległ w rejonie Kosakowa we wrześniu 1939 roku w obronie wybrzeża.
http://groby.radaopwim.gov.pl/grob/12129/



MOSTY

Łatwo sobie wyobrazić jak dawniej wyglądał wjazd do wsi, zachowała się bowiem droga wjazdowa. Była obsadzona lipami, prowadziła prosto do letniej rezydencji opatów oliwskich i obecnie przekształcona została w rodzaj deptaku - alei, gdzie po bokach rosną okazałe lipy. W roku 2012 przeprowadzono główne prace, które dzisiaj, jako efekt, dają się obserwować w postaci ciągu zakończonego fontanną przed dworkiem. Sam droga, prawdopodobnie istniała już na przełomie XIII i XIV wieku. Rosnące obecnie lipy pochodzą z nasadzeń dokonanych na początku XIX wieku. Pomnikowy kasztan przy samym dworku liczy sobie ok. 250 lat.







Dwór w Mostach jest późnobarokową budowlą powstałą w XVIII wieku, wzniesioną na planie prostokąta, nakrytą mansardowym dachem z naczółkami. W osi elewacji feontowej usytuowano piętrowy, trójosiowy ryzalit wejściowy, zwieńczony trójkątnym szczytem. Mosty stanowiły centrum cysterskiej grangii, która obejmowała swym zasięgiem tereny od Rewy przez Kosakowo i Dębogórze do Rumi włącznie. U podstaw zakonu cysterskiego legło m.in. założenie, że mnisi utrzymywać się będą z pracy własnych rąk na ziemi, jak została im podarowana. W związku z faktem, iż szybko ich stan posiadania przewyższył możliwości nielicznych mnichów, zaczęli oni tworzyć ośrodki administracyjno - gospodarcze z założeniem, że granice jednych od drugich muszą leżeć minimum w odległości ok. 10 km. Nazwa gangria wywodzi się od łacińskiego granea grangiarius, które zostało utworzone od francuskiego określenia stodoł (cystersi pochodzili z Francji) i pierwotnie oznaczało budowlę do przechowywania ziarna (zboża) oraz nasion. Następnie przeszła na kompleks budowli gospodarczych i na końcu na całą strukturę ziemską - duży, monastyczny folwark.
Po kasacji zakonu, na bazie cysterskiej powołana do życia, przez rząd pruski, została Królewska Domena Rentowa z urzędem w Mostach, do której włączona została Gdynia i Grabówek. W 1819 roku przeniesiona została do Sopotu. Mosty w 1868 roku kupił kupiec Gdański Walter Wirtschaftt.
Wówczas dokonano przebudowy dworu, oraz dobudowano z lewej strony parterową oficynę połączoną z dworem krótkim łącznikiem, zagospodarowano poddasze, do którego prowadziły spiralne dębowe schody, w pokojach postawiono bogato zdobione kominki, ściany w salonie wyłożono boazerią. Z tyłu oficyny posadzono szpaler drzew iglastych.
W 1893 kolejnym właścicielem majątku został Patzing, który po ogłoszonej przez władze pruskie reformie rolnej podzielił część gruntów między chłopów. Za czasów kolejnego właściciela Augusta von Wedelstaedt część budynków folwarcznych uległa zniszczeniu. W 1903 roku właścicielem dworu i części ziem został Antoni Klebba i jego żona Maria. Po pierwszej wojnie światowej majątek liczący tylko 75 ha należał do Herniny Strelow a po jej śmierci ponownie przeszedł w ręce rodziny Klebbów. W 1942 roku dworek zamieszkała niemiecka rodzina Krenzow. Po wojnie, w 1951 r. dworek powrócił do rodziny Klebbów. Ostatni właściciele zupełnie nie dbali o majątek, który popadł w ruinę, część budynków zupełnie przestała istnieć. Nowy właściciel dworu przeprowadził odbudowę zdewastowanych zabudowań, adaptując je na hotel z restauracją. Obecnie zabudowania stoją nieużytkowane.
http://zamki.rotmanka.com/portfolio/mosty-poznobarokowy-dwor-opatow-oliwskich/